Mokra fotografia - Piotr Skrzypiec

Mokra fotografia


Wodospady, wąwozy i bystre potoki położone zazwyczaj nisko w dolinach nigdy nie były celem moich wędrówek. Dopiero fascynacja fotografią zmusiła mnie do odwiedzania tych z pozoru mało atrakcyjnych dla szanującego się górołaza miejsc. Umiejętnie wykonane zdjęcia płynącej wody zachwycają swym dynamizmem i świeżością.


Wiosna jest świetną porą na mokry spacer: rzeki niosą zazwyczaj sporo wody, zaś budząca się ze snu przyroda wprowadza do kadru ożywczą zieloną dominantę. Do zrobienia obarczonych faktorem „wow!” zdjęć płynącej wody wcale nie potrzebujemy wyszukanego sprzętu. Obok aparatu z kontrolą ekspozycji (najlepiej lustrzanki) konieczny będzie statyw, przyda się także filtr polaryzacyjny oraz... sandały. Godnymi uwagi celami są wszelakie wodospady, wąwozy z szybko płynącą wodą, odcinki potoków i rzek z pienistymi bystrzami czy progi skalne. Wybór celu pozostawiam Wam, uważać jednak należy na nieplanowaną kąpiel. Warto wybrać się na foto-turę w pochmurny dzień, dzięki czemu unikniemy trudnych do opanowania mocnych kontrastów, zaś mniejsza ilość swiatła wpadająca do obiektywu wydłuży czas ekspozycji do pożądanych wartości.

Aparat należy ustawić na dłuższy czas otwarcia migawki dzięki czemu woda pięknie się rozmyje, przybierając przyjemną dla oka jedwabistą fakturę. Na początku spróbujcie naświetlać przez sekundę, później warto eksperymentowac z czasem ekspozycji, wpływając na fakturę wody. Oczywiście aparat powinien spoczywać w bezruchu, dlatego koniecznym elementem wyposażenia będzie stabilny statyw.

Niekorzystnym efektem fotografowania mokrych powierzchni są odbłyski (bliki), które niepotrzebnie rozpraszają uwagę odbiorców. Do ich ograniczenia służy filtr polaryzacyjny, który w przypadku fotografowania wody korzystnie wydłuża czas ekspozycji oraz wspaniale podkreśla zielony kolor roślinności.


Gazeta Górska nr 25 wiosna 2015 (90)

Photos

Powered by SmugMug Log In