Jamnik - Piotr Skrzypiec

Kościół śś. Primusa i Felicjana we wsi Jamnik


Przyklejona do podnóży Alp Julijskich niewielka wioska Jamnik ma właściwie tylko jedną atrakcję. Ale za to jaką! Przecudnie harmonijny widok na leżący na wylesionym grzbiecie kościółek śś. Primusa i Felicjana z potężnymi Alpami w tle przyciąga architektów przestrzennych, amatorów bukolicznego słoweńskiego krajobrazu oraz, rzecz jasna, odwiedzających Słowenię fotografów. Panoramę dopełniają skaliste wierzchołki Alp Kamnicko-Sawińskich, tworząc wysokogórskie tło dla alpejskiej idylli oraz nisko położone dno Kotliny Lublańskiej, gdzie często lubią zalegać mgly.


Międzynarodową karierę wioski należy wiązać z osobą Steva McCurry, który odwiedził Jamnik na początku lat dziewięćdziesiątych, zbierając materiał o nowo powstałych państwach byłej Jugosławii dla miesięcznika National Geographic. Efektowne zdjęcie z kościółkiem i księżycem wschodzącym nad zboczem Storžiča wygrało kilka konkursów, propagując to niezwykłe miejsce daleko poza Słowenią. Nic więc dziwnego, iż każdy szanujący się fotograf pragnie mieć »swojego Jamnika«, co biorąc pod uwagę łatwość zrobienia tu interesującego zdjęcia wcale mnie nie zaskakuje.

Jamnik znajduje się nad słynącą z kowalstwa miejscowością Kropa, skąd dźwigniemy się kilkoma stromymi serpentynami do początku wsi. Parkujemy obok przystanku autobusowego (46.27175, 14.20680). Dojazd jest również możliwy z Kranja doliną Besnicy oraz z miejscowości Železniki przez malowniczo położoną wieś Dražgoše. Kościół ma swoje oświetlenie elektryczne - fotokomórka włącza lampy mniej więcej pół godziny po zachodzie słońca, gasną zaś pół godziny przed wschodem. Warto więc rozłożyć stojak na godzinę przed pierwszymi promieniamu lub pół godziny przed końcem dnia. Najbardziej klasyczne ujęcia kościółka i trójkątnego masywu Storžiča (2132 m n.p.m.) w tle powstają kilkadziesiąt metrów na północ od przystanku z drogi lub z łąki pod nią. To typowa miejscówka jednego kadru, który układa się tu sam. Spora powierzchnia trawnika sprawia, że nawet jeśli natkniemy się na nierzadkie grupy warsztatowe to znalezienie miejsca na dobry kadr nie będzie problemem. Ciekawe możliwości oferuje również droga gruntowa poniżej łąki, z której można fotografować budowlę na tle najwyższej części Alp Kamnicko-Sawińskich – wapiennego pasma Grintovca (2558 m n.p.m.). Optyka szerokokątna przyda się na trawiastym grzbiecie, na którym stoi kościółek, prezentujący się bardzo ciekawie w naturalnym obramowaniu gałęzi pojedynczych drzew.

Każdy z kadrów może wzbogacać malowniczy układ chmur, mgły w dolinie lub na grzbiecie

czy księżyc wschodzący za kościołem. O ile ostatnią atrakcję łatwo przewidzieć używając programów typu TPE, o tyle warunki pogodowe bywają zmienne i nie pozostaje nic innego jak częste powroty i cierpliwe oczekiwanie na zbieg szczęśliwych okoliczności przyrody.


www.fototekstura.pl


Photos

Powered by SmugMug Log In