Alpy w słońcu wykąpane - Piotr Skrzypiec

Alpy w słońcu wykąpane

Przedstawiane na stronie Alpy słoweńskie wcale nie muszą być karkołomne. Mogą być za to bardzo fotogeniczne!

Specyficzna rzeźba tych gór sprawia, iż są stosunkowo łatwo dostępne od łagodnej strony południowej i właściwie każdy wierzchołek można zdobyć w ciągu 3-4 godzin marszu. Ma to znaczenie podczas fotowycieczek na wschody słońca, gdy pokonywany nocą szlak powinien być pozbawiony trudności technicznych, a podejścia z wypchanym sprzętem plecakiem – możliwie najkrótsze. Podczas tur fotograficznych unikam zazwyczaj niepotrzebnego etosu, podjeżdżając autem do wysoko położonych punktów wyjściowych. Przed wyruszeniem z domu sprawdzam pogodę, godzinę wschodu słońca oraz pozycję i fazę księżyca. Bywa jednak tak, iż najlepiej zapowiadająca się i przygotowana tura kończy się na kondycyjnym marszu we mgle oblepiającej góry. Natura tak ma...

Najlepszą porą na udane fotografie w górach Słowenii jest czas od jesieni do wiosny. Pasma górskie oddzielają głębokie kotliny, w których podczas długotrwałych okresów wyżowych zalega malownicza warstwa mgieł inwersyjnych. Mało kto wie, iż Lublana jest najbardziej mglistą stolicą Europy, zaś zimową porą mroźne miasto przypomina jako żywo Londyn z powieści Arthura Conan Doyle’a. Wystarczy jednak ruszyć w okoliczne góry, by nacieszyć się błękitem i ciepłymi promieniami.

Warto zaplanować turę tak, by zjawić się na szczycie na godzinę przed wschodem słońca, niespiesznie rozłożyć statyw i rozejrzeć się w okolicy za ciekawym kadrem. W plecaku oprócz sprzętu fotograficznego, prowiantu i obowiązkowej latarki nie może zabraknąć ciepłej i nieprzewiewnej odzieży, bowiem poranny zefirek może skutecznie odebrać ochotę do pstrykania nawet największym zapaleńcom.


Gazeta Górska nr 22, lato 2014 (87)

Photos

Powered by SmugMug Log In